L O A D I N G
blog banner

10 rzeczy dzięki którym przeżyjesz weekend w domu!

na skróty

Czasami zdarzają się takie dni w których z różnych względów utykamy w domu i musimy jakoś się z tym pogodzić. Możemy usiąść w kącie i zacząć płakać. Jest to jakiś pomysł, ale równie dobrze możesz…

1 – Zadbać o swoje buty trekkingowe

Zwykle na co dzień nie masz na to czasu, a potem marudzisz, że w twoich butach można poczuć klimat biebrzańskich rozlewisk. Tak to znaczy, że powinieneś wybrać się do sklepu obuwniczego i zaopatrzyć się w olej, tłuszcz i wosk do skór. Nie zapomnij też, że będziesz potrzebował terpentyny, ale ją dostaniesz bez problemu w każdym markecie budowlanym.

Od poradników dotyczących impregnowania skórzanych butów padają internetowe serwery, więc z pewnością coś dla siebie znajdziesz.

2 – Przygotować rower do sezonu

Wielkimi krokami zbliża się do nas wiosna, a wraz z nią otwierają się przed nami wszystkie leśne szutry. Czy sprawdziłeś jesienią jak wyglądają przerzutki, łańcuch, a co najważniejsze gniazda osi? To dobry moment, aby przejrzeć stan twojego bicykla zanim wetrzesz w jego ruchome elementy piasek z tego nadchodzącego sezonu. Więc zejdź do piwnicy, weź nieco benzyny, WD-40, smaru do łańcuchów i poświęć swojemu rumakowi kilka cennych dla niego chwil.

Świetny film jest TUTAJ

3 – Sprawdzić linę

Przeglądanie liny to proces żmudny i nudny, ale właśnie teraz masz na to czas. Warto wyciągnąć linę z szafy, sprawdzić czy nie jest brudna. Szczególnie końcówki liny to miejsca, które narażone są na nieproszony kontakt z podłożem. Nieproszonym gościem na naszej nitce życia jest piasek. Jeśli drobinki piasku przedrą się przez oplot i zaczną oddziaływać na jej rdzeń może zacząć przecierać jego włókna i doprowadzić do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Sprawdź czy piasek nie wydostaje się z liny kiedy ją przeginasz w miejscach zabrudzonych.

Liny nie wolno traktować żadnymi konwencjonalnymi środkami czystości. Producenci zadbali o specjalne środki do konserwacji lin. Najlepiej prać ją ręcznie w letniej wodzie o temperaturze do 40st. Pranie w pralce automatycznej raczej odpada, gdyż pozostałości detergentów mogą uszkodzić linę. Nawet jeśli wypłuczesz kilkukrotnie samą wodą pralkę i zdecydujesz się na taką metodę to zapomnij o wirowaniu…

Najważniejsze jest jednak suszenie. Pozwól linie swobodnie ociec w przewiewnym, ale zacienionym miejscu. Nie wieszaj jej na grzejniku, ani na słońcu. Wytarcie ręcznikiem przyspieszy proces suszenia.

Dobry poradnik znadziesz TUTAJ

4 – Przejrzeć pozostały szpej

Prusiki, pętle, karabinki… wszystko co nosi zbyt intensywne ślady użytkowania powinno wyjść z obiegu,. Zwróć uwagę na mikro ryski na metalowych elementach szpeju. Karabinek, który “dostał strzała” spadając z wysokości na twardą powierzchnię mógł zostać uszkodzony i nie zapewni Ci już bezpieczeństwa. Pod tym kątem sprawdź wszystko co masz w szafie. Zrób listę zakupów, a zużyty sprzęt po prostu wymień i wykorzystaj go do wystroju wnętrza.

5 – Wyprać puchówkę

Zima się już kończy i prawdopodobnie przez najbliższe kilka miesięcy Twój śpiwór będzie leżał w szafie. Zadbaj o to, aby był w jak najlepszej kondycji kiedy wyciągniesz go jesienią. Oczywiście najlepiej oddać go do pralni chemicznej, ale nadal musimy przeprowadzić nudny proces “roztrzepywania” puchu, bo to nie pranie, a odpowiednie suszenie jest dla puchówki najważniejsze. więc postaraj się, by Twoja puchówka była jak sernik. Zajebiście puszysta! To nie puch grzeje, a mikro powietrzne pory dające opór cieplny, więc im więcej powietrza w ocieplinie tym cieplej.

6 – Zadbać o raki i czekan

Często decyzje o wyjazdach w Alpy zapadają spontanicznie i pamiętamy o wszystkim, tylko nie o tym, żeby naostrzyć raki. Zwyczajnie potem jest już za późno. Podobnie jest z grotem czekana.

Krótki film znajdziemy TUTAJ

7 – Zrobić sobie własne batony energetyczne

Dobrze przygotowane batony można trzymać w lodówce przez kilka tygodni. Przepisów znajdziecie mnóstwo. A jaka satysfakcja!

Jeśli masz suszarkę to to samo tyczy się suszonej wołowiny, owoców i innych wyjazdowych smakołyków, które w nadchodzącym sezonie urozmaicą Twoje wyjazdy.

8 – Przemyśl swoje wyjazdowe menu

Ułożenie sobie kilku weekendowych menu z przemyślanymi proporcjami składników odżywczych polepszy Twoją kondycję i samopoczucie. Ileż można jeść te same kabanosy… Co najważniejsze, kiedy będziesz spieszył się w piątek, aby jak najszybciej znaleźć się na górskim szlaku zaoszczędzisz sobie czasu na zastanawianiu się w biedrze, co by tu….. Więc otwórzcie swoje excele i do dzieła!

9 – Obrób zaległe zdjęcia!

To jest ten moment. Wymagający poświęceń, owszem, ale zepnij tyłek, włącz program do obróbki i zrób to. Z pewnością wszyscy Twoi kompani wyjazdów będą w siódmym niebie kiedy wyślesz im zdjęcia sprzed dwóch lat.

Jeśli nie masz ochoty patrzeć na piękne widoki na komputerze, gdyż wywołuje to u Ciebie spazmy rozpaczy to przestań robić zdjęcia i nadzieję swoim znajomym.

10 – Zrób porządek

W książkach, mapach, butach, kurtkach… we wszystkim. Bałagan w sprzęcie daje jego zaciemniony obraz , bo do końca nie wiemy co mamy, a potem kupujemy, kupujemy i kupujemy. Sam znalazłem u siebie 3 mapy Beskidu Śląskiego i Żywieckiego, kiedy chciałem już zamawiać następną gdyż poprzednia się rozpadła.

Znalazłoby się jeszcze mnóstwo sposobów na wypełnienie luki naszego outdoorowego czasu w stylu indoor. Postawcie na Waszą inwencję!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *